www.Zarty.eu

najlepsze żarty, kawały i dowcipy w sieci

Ciąża pozamaciczna…

Przychodzi garbata baba do lekarza:
– Co pani jest?
– Ciąża pozamaciczna…

Życia zostało pani jeszcze…

Baba u lekarza:
– Życia zostało pani jeszcze 10…
– Ale czego?!?! Lat? Miesięcy???
– 9, 8, 7….

A czego pani ode mnie oczekuje…

Przychodzi baba do lekarza.
– Panie doktorze, mojego męża ugryzła pszczoła.
– Gdzie?
– W tego… no wie pan…
– Rozumiem. A czego pani ode mnie oczekuje?
– Niech pan da mężowi coś, żeby ból minął, a opuchlizna została.

Co pani jest…

Przychodzi baba do lekarza z piłą tarczową w d**ie.
Lekarz: Co pani jest?
Baba: Rżnę się na okrągło!

Dostała pani wilka…

Przychodzi baba do lekarza i mówi:
– Panie doktorze siedziałam wczoraj na działce i coś mnie dzisiaj dupa boli.
Lekarz na to:
– Oj, niedobrze na pewno dostała pani wilka. Przepiszę pani czopki.
Baba wraca do domu, a że była już stara i niedołężna, poprosiła wnuczka, aby wsadził jej ten czopek. Wypina się do wnuczka, a on nagle krzyczy:
– Babciu! Pysk rozwarty, język wyparty, a smród….on chyba zdechł!

Nie mam włosów…

Przychodzi baba do lekarza i mówi:
– Panie doktorze, nie mam włosów na piździe!
Doktor ogląda i mówi:
– A ile razy pani dziennie to robi ?
– Nooooo, 5-6 razy
– Proszę pani ! Na autostradzie też trawa nie rośnie..

Na co stojący obok facet…

Wchodzi baba do tramwaju i sobie wzdycha:
– Ale wielki tłok!
Na co stojący obok facet odpowiada z dumą:
– To mój.

Bardzo boli mnie brzuch…

Przychodzi baba do lekarza:
– Panie doktorze, bardzo boli mnie brzuch!
– A co pani jadła?
– Puszkę śledzi.
– Czy były świeże?
– Nie wiem, nie otwierałam!

Przychodzi pół baby do lekarza…

Przychodzi pół baby do lekarza:
– Co pani jest?
– Ba.

Niech pan co poradzi…

W wiejskim ośrodku zdrowia:
– Panie doktorze, niech pan co poradzi. Mam już siedmioro dzieci, a mąż to się w ogóle nie zastanowi…
– Niech pani kupi mężowi prezerwatywy.
Po kilku miesiącach ta sama kobieta jest u lekarza.
– Źle mi pan doradził. Znów jestem w ciąży!
– A kupiła pani te prezerwatywy?
– Mnie tam nie stać na takie wydatki. Sama mu zrobiłam. Na drutach…