www.Zarty.eu

najlepsze żarty, kawały i dowcipy w sieci

W czasach, gdy…

W czasach, gdy mieliśmy jeszcze milicję, a nie policję, pewien milicjant przyniósł do domu wykrywacz kłamstw, który na wypowiedziane kłamstwo reagował dźwiękiem „Piiii!”. W pewnym momencie do domu wbiega synek i mówi:
– Dostałem dzisiaj piątkę z matematyki!
– Piiii! – reaguje wykrywacz.
– No i czego kłamiesz szczeniaku! – krzyczy oburzona matka – Ja dostawałam w szkole same piątki.
– Piiii!
– No niech będzie – czwórki.
– Piiii!
– No dobra – trójki.
– Piiii!
– No cicho już, przynosiłam same dwóje – odpowiada zrezygnowana matka.
A na to wyrywa się ojciec:
– A jak ja chodziłem do szkoły….
– Piiii!

Polecane żarty i dowcipy:

  • Whisky chętnie… : Syn wraca do domu nad ranem. W ten ojciec od progu wyskakuje z pytaniem: – Gdzie byłeś? – Tato! Miałem swój pierwszy raz!- odpowiada zadowolony syn. – Aaa, to co innego, siadaj, napij się Whisky, zapal sobie… – odpowiada równie podniecony ojciec – Whisky chętnie, papierosa też, ale usiąść, nie usiądę.
  • Jasiu wchodzi do klasy… : Jasiu wchodzi do klasy rzuca plecak i zakłada nogi na ławkę. Oburzona Pani zwraca mu uwagę: – Jasiu wyjdź klasy i wejdź ponownie, tak grzecznie jak twój ojciec gdy wraca z pracy. Jaś wychodzi. Po chwili drzwi otwierają się pod wpływem mocnego kopnięcia. Jasio wpada do klasy i krzyczy: – A k****a!!! Nie spodziewałaś się mnie tak wcześnie!!
  • W szkole… : Pani w szkole do Jasia: – Jasiu, twoje zachowanie jest skandaliczne!!! Jutro przyprowadzisz ojca do szkoły!! Jasio na to (spokojnie): – Ja nie mam ojca. – A co mu się stało? – pyta zdziwiona nauczycielka. – Walec go przejechał. – No to niech przyjdzie matka. – Matkę też przejechał walec. – A dziadka masz? – powiedziała z odrobiną zwątpienia. – Nie. – Jego też przejechał
  • Niech pan coś poradzi… : Przychodzi baba do lekarza i żali się: – Niech pan coś poradzi. Jestem bezpłodna. – Skąd pani wie? – Ojciec był bezpłodny, matka bezpłodna… – To niemożliwe! – przerywa lekarz – Ale ja jestem z Marklowic.
  • Jasio przychodzi… : Jasio przychodzi po dwudniowej nieobecności w szkole a pani pyta: – Jasiu dlaczego wczoraj nie byłeś w szkole? – Musiałem prowadzić krowę do byka! – A nie mógł tego zrobić ojciec? – Nie proszę pani, to musiał zrobić byk!

0 komentarzy jak dotychczas

Dodaj komentarz

Wymagane pola oznaczone *

*

Możesz użyć następujących znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>