www.Zarty.eu

najlepsze żarty, kawały i dowcipy w sieci

Po II wojnie…

Po II wojnie światowej Stalin ogłosił rozpoczęcie budowy komunizmu w ZSRR. W jednym z kołchozów Uzbekistanu zwołano zebranie partyjne poświęcone komunizmowi jednak nikt nie wiedział co znaczy słowo komunizm. Wybrano więc delegata który po długiej podróży dotarł przed oblicze Stalina i pyta co znaczy to słowo. Stalin chwilę myśli w końcu przywołuje delegata do okna.
– Widzicie towarzyszu tę ciężarówkę?
– Widzę.
– Jak będzie komunizm to będą tu stały tysiące takich ciężarówek!
Delegat wraca do kołchozu. Wszyscy pytają go co to jest ten komunizm. Delegat podchodzi do okna i mówi:
– Widzicie tego żebraka?
– Widzimy.
– Jak będzie komunizm to tu będą tysiące takich żebraków…

Polecane żarty i dowcipy:

  • Chcieli napić się… : Chłopaki z policji chcieli napić się wódki, ale mieli tylko pięć tysięcy. Postanowili dodać zero z tyłu. Ale to było jeszcze mało. Dodali wiec jedynkę na początku. W ten sposób mieli sto pięćdziesiąt tysięcy w jednym banknocie. Ale powstał problem – mogą nie chcieć przyjąć takiego banknotu. Postanowili rozmienić. Ale gdzie? Jeden z nich poszedł do
  • Stalin przyjechał… : Stalin przyjechał do kołchozu. – Dobrze wam się żyje? – zażartował Stalin. – Dobrze! – zażartowali kołchoźnicy.
  • Wchodzi lokaj i mówi… : Do pokoju hrabiego wchodzi lokaj i mówi: – Panie hrabio znowu przyszedł ten żebrak który twierdzi, że jest pana bliskim krewnym i że może tego dowieść. – To chyba jakiś idiota? – Ja też tak pomyślałem, ale to jeszcze nie dowód!
  • Siada na fotelu… : Facet pyta się swojego kolegę o dobrego stomatologa. Tamten mu odpowiada: – Znam świetnego, ale on jest Anglikiem. – Spoko, spoko, poradzę sobie. Przychodzi więc na wizytę do tego dentysty, siada na fotelu i pokazując lekarzowi ząb mówi: – Tu! Dentysta wyrwał mu dwa zęby. Na drugi dzień znów spotykają się obaj faceci i pierwszy mówi: – Kurcze, jakiś głupi ten
  • Spotykają się po dwóch tygodniach… : Przychodzi baca do kolegi chirurga i mówi: – Wiesz Kazik pomóż, mam brzydką żonę! Weź ty jej zrób jakąś operacje! – Ja nie dam rady, ale pogadam z doktorami w Krakowie może się da, ale to będzie kosztować z jakieś dziesięć tysięcy. Spotykają się po dwóch tygodniach. Mówi lekarz Kazik: – Tak jak mówiłem, da się załatwić, ino dziesięć

0 komentarzy jak dotychczas

Dodaj komentarz

Wymagane pola oznaczone *

*

Możesz użyć następujących znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>