www.Zarty.eu

najlepsze żarty, kawały i dowcipy w sieci

Nażarł się końskiej padliny…

Hrabia po dłuższym pobycie za granica wraca do swoich posiadłości. Na dworcu czeka na niego zaprzęg koni i wierny sługa Jan.
– No i cóż tam zdarzyło się nowego we dworze podczas mojej nieobecności Janie?
– Nic nowego Jaśnie Panie… no może tylko to że Azorek zdechł.
– Azorek ?! Mój ulubiony pies? Jak to się stało?
– Ano nażarł się końskiej padliny to i zdechł.
– A skąd we dworze końska padlina?
– Konie się poparzyły to zdechły.
– Jak to konie się poparzyły ??… Od czego?
– Od ognia Panie jak się stajnia paliła.
– A kto podpalił stajnie?
– Nikt od płonącego dworu się zajęła.
– Na miłość boską to i dwór spłonął? Jakim sposobem?
– Ano po prostu. Świeczka przy trumnie teścia Pana hrabiego się przewróciła i firany się zajęły.
– Och! A czemu mój teść umarł?
– Bo Jaśnie Pani uciekła z tym oficerem co się z nim od trzech lat spotykała.
– Spotykała się od trzech lat?! To przecież nic nowego!
– Właśnie mówiłem Jaśnie Panie że nie zdarzyło się nic nowego.

Czym się różni mężczyzna…

Czym się różni mężczyzna od choinki?
– Choinkę jak się rozbierze to zostaje tylko badyl, a jak mężczyznę to i dwie bombki.

Pewnego dnia kredka…

Pewnego dnia kredka umówiła się z dwoma ołówkami na randkę. Bawili się świetnie lecz po pewnym czasie okazało się, że kredka jest w ciąży! Pytanie: tylko, z którym ołówkiem?
– Tym bez gumki!

Powiedziałam ci, że nie…

Chłopak odprowadza swoją dziewczynę do domu po imprezie.
Kiedy dochodzą do klatki, facet czuje się na wygranej pozycji, podpiera się dłonią o ścianę i mówi do dziewczyny:
– Kochanie, a gdybyś mi tak zrobiła laseczkę…
– Tutaj? Jesteś nienormalny?
– Noooo, tak szybciutko, nic się nie stanie…
– Nie! A jak wyjdzie ktoś z rodziny wyrzucić śmieci, albo jakiś sąsiad i mnie rozpozna…
– Ale to tylko „laska”, nic więcej… kobieto…
– Nie, a jak ktoś będzie wychodził…
– No dawaj nie bądź taka…
– Powiedziałam ci, że nie i koniec!
– No weź, tu się schylisz i nikt cię nie zobaczy, głupia…
– Nie!
W tym momencie pojawia się siostra dziewczyny, w koszuli nocnej, rozczochrana i mówi:
– Tata mówi, że już wyrzuciliśmy śmieci i masz mu zrobić tą laskę do cholery, a jak nie to ja mu zrobię, a jak nie, to tata mówi ze zejdzie i mu zrobi, tylko niech zdejmie rękę z tego kurewskiego domofonu bo jest 3 w nocy do cholery!

Córka jest w ciąży…

Faceta bolał łokieć. Poszedł do lekarza ale lekarz kazał mu tylko przynieść mocz do analizy. Gość się wnerwił i do butelki wlał mocz żony, córki, swój i dodał jeszcze oleju silnikowego. Zaniósł lekarzowi i po dwóch dniach przyszedł po diagnozę. A brzmiała ona następująco:
– Córka jest w ciąży, żona ma kochanka, olej w pańskim samochodzie nadaje się tylko do wymiany a pan niech przestanie walić konia w wannie to nie będzie pana bolał łokieć…

Przychodzi Mietek do lekarza…

Przychodzi Mietek do lekarza, rozpina rozporek, wyjmuje fiuta i kładzie go na biurku. Zdziwiony lekarz pyta:
– I co z nim nie tak? Czy jest za mały?
– Nie, nie jest za mały.
– Czy jest za duży?
– Nie, nie jest za duży.
– A może pana boli?
– Nie, nie boli mnie.
– To co z nim jest?
– Fajny co???

Próby trwają bez przerwy…

Czy facet może zajść w ciążę?
Nie, nie może. Ale mimo to próby trwają bez przerwy na całym świecie.

Kto stworzył kobiety…

Kto stworzył kobiety?
– Trzech facetów: stolarz hydraulik i architekt ale i tak spieprzyli robotę. Stolarz: bo zrobił nogi które ciągle się rozkładają na boki hydraulik: bo cieknie co miesiąc, a architekt… bo zbudował szambo koło placu zabaw!

Zgłasza się druga…

Milioner z metrowym interesem dał ogłoszenie, że pierwszej kobiecie, której wsadzi całego da 10 milionów $. Zgłasza się pierwsza, widać na pierwszy rzut oka, że kokota od lat obecna w zawodzie – facet nawet bez gadki zabiera się do roboty, ale wsadził tylko pół, a baba zaczyna panicznie krzyczeć:
– Proszę wyjąć, pan mnie rozerwie!!
Zgłasza się druga, też widać, że przed chwilą wyszła spod latarni; facet zaczyna wkładać. Włożył pół i pyta:
– Jak się pani czuje?
– W porządku, proszę dalej.
Wepchnął trzy czwarte, a baba krzyczy:
– Proszę wyjąć, pan mnie rozerwie!!!
Przyszła trzecia – cicha i niepozorna. Facet z niedowierzaniem zaczyna wkładać. Włożył pół i pyta:
– Jak się pani czuje?
– W porządku, proszę dalej.
Wepchnął trzy czwarte i pyta:
– I co?
– W porządku, proszę dalej.
Wepchnął całego i pyta:
– No i jak się pani czuje?
– Fąfaftycnie…

Na to czterdziestolatek…

Na wyspie jest trzech rozbitków: dwudziestolatek, czterdziestolatek i siedemdziesięciolatek. Na sąsiedniej wyspie była naga dziewczyna. Dwudziestolatek rzuca się w fale i krzyczy:
– Płyńmy do niej!
Na to czterdziestolatek:
– Zbudujmy najpierw tratwę.
A siedemdziesięciolatek:
– Po co, stąd też dobrze widać.