www.Zarty.eu

najlepsze żarty, kawały i dowcipy w sieci

Siada na fotelu…

Facet pyta się swojego kolegę o dobrego stomatologa. Tamten mu odpowiada:
– Znam świetnego, ale on jest Anglikiem.
– Spoko, spoko, poradzę sobie.
Przychodzi więc na wizytę do tego dentysty, siada na fotelu i pokazując lekarzowi ząb mówi:
– Tu!
Dentysta wyrwał mu dwa zęby. Na drugi dzień znów spotykają się obaj faceci i pierwszy mówi:
– Kurcze, jakiś głupi ten dentysta. Ja mu pokazuję bolący ząb, mówię tu, a on wyrywa mi dwa zęby.
– Aleś ty głupi „Two” po angielsku znaczy dwa.
– Aaa, trzeba było tak od razu mówić. Następnym razem coś wymyślę.
Przychodzi więc na kolejną wizytę do dentysty, siada na fotelu, wskazuje ząb i mówi:
– Ten!

Nie piję, nie palę…

Przychodzi facet do lekarza i mówi:
– Panie doktorze, nie piję, nie palę, nie używam; czy w związku z tym będę dłużej żył?
– Teoretycznie – tak, ale po co?!

Przychodzi kangur…

Przychodzi kangur do lekarza z zakrwawionym brzuchem.
– Co się stało? – pyta lekarz.
– Torbę mi w autobusie wyrwali.

Panie doktorze…

– Panie doktorze, do której pan dzisiaj przyjmuje? – pyta pacjent.
– Do lewej, do lewej… – odpowiada lekarz wskazując lewą kieszeń fartucha.

Wątroba mnie boli…

Przychodzi facet do lekarza i mówi:
– Panie doktorze, wątroba mnie boli.
– A czy pije pan wódkę? – pyta lekarz.
– Piję, piję panie doktorze, ale mi nie pomaga…

W pana wieku…

– Panie doktorze, co dziennie rano oddaje mocz o 5 rano.
– W pana wieku to bardzo dobrze.
– Ale ja się budzę o 7!

Panie doktorze…

Przychodzi facet do dentysty.
– Panie doktorze wydaje mi się, że jestem ćmą.
– Rozumiem, moim zdaniem powinien pan pójść raczej do psychiatry.
– No tak, wiem, ale tylko u pana świeciło się światło.

Przychodzi para…

Przychodzi para do seksuologa i mówi:
– Panie doktorze, jest nam ze sobą dobrze ale jednak coś jest nie tak!
Seksuolog na to:
– No dobrze, proszę się rozebrać i pokazać co jest nie tak!
Para kocha się namiętnie. Gdy skończyła seksuolog mówi:
– Proszę państwa ja nic tu nie widzę! Wszystko jest jak najbardziej ok.
Para na to:
– Nie, nie, panie doktorze, coś jest nie tak!
Małżeństwo znów zaczyna się kochać! Sytuacja powtarza się kilka razy! Zmartwiony lekarz mówi:
– Proszę państwa, ja nic tu nie widzę, wręcz uważam, że państwo robią to doskonale. Ale jeżeli coś jest nie tak, to ja zadzwonię do swojego kolegi!
Seksuolog dzwoni i mówi do kolegi:
– Słuchaj, jest u mnie taka para, która twierdzi, że coś jest nie tak, ale kochają się jak najęci!
– Taki niski, łysy i blondyna? – pyta go kolega.
– No tak i co z tego?
– Ty, stary, ty goń ich! Oni chaty nie mają!

Dzieje na koncercie…

U psychiatry:
– Trochę się pogubiłem w pańskiej historii. Czy mógłby pan zacząć od początku?
– No dobrze. A więc, na początku stworzyłem Ziemię…

Szpital psychiatryczny…

Szpital psychiatryczny. Ordynator oprowadza młodego psychiatrę po oddziale:
– Tutaj jest sala Napoleonów, a tutaj – mechaników samochodowych…
– A gdzie oni są? Nikogo nie widzę.
– Leżą pod łóżkami i naprawiają…