www.Zarty.eu

najlepsze żarty, kawały i dowcipy w sieci

Wchodzi Małysz…

Wchodzi Małysz do baru. Barman pyta.
– Może piwo, panie Adamie?
– Nie, dziękuję, muszę już lecieć.

W pubie siedzą…

W pubie siedzą: Schmitt, Jussilainen i Małysz.
Martin mówi: – Wiecie co, miałem kiedyś taki przypadek. Poszedłem do kina na ,,101 dalmatyńczyków”, a na drugi dzień skoczyłem na średniej skoczni 101 metrów
i wygrałem.
Na to Jussilainen:
– A ja kiedyś czytałem książkę ,,150 sposobów na stres”. Na drugi dzień skoczyłem 150 metrów na dużej skoczni i też wygrałem!
W tym momencie Małysz zrywa się jak oparzony, biegnie do wyjścia
i krzyczy:
– Trzeba odwołać zawody! Jutro skaczemy na ,,mamucie”, a ja wczoraj przeczytałem ,,20 000 mil podmorskiej żeglugi”!