Jezus z Mojżeszem poszli sobie popykać w golfa. Stanęli na polu, Jezus ustawił piłeczkę, pacnął i poleciała na środek jeziora. Pływa sobie na wodzie. Jezus niewiele myśląc podszedł po wodzie do piłeczki, uderzył i wpadła do dołka. W tym momencie do grających podszedł staruszek i zapytał czy może się dołączyć.
– Jasne – odpowiedzieli razem – Twoja kolej będzie po Mojżeszu.
– Ok – zgodził się starzec.
Mojżesz ustawił piłeczkę, uderzył, piłka poleciała na środek jeziora i zatonęła. Mojżesz rozstąpił wody, podszedł do piłeczki, uderzył i wpadła do dołka. Nadeszła kolej na staruszka. Ustawił, uderzył. Piłka poleciała na środek jeziora i zatonęła. Przepływająca ryba złapała w pyszczek piłkę i odpłynęła. Zobaczył do z góry orzeł, zanurkował, złapał rybę i odfrunął. Leciał z rybą w szponach. Gdy przelatywali nad dołkiem ryba wypuściła z pyszczka piłeczkę która trafiła wprost do dołka.
Mojżesz popatrzył na Jezusa i powiedział:
– Z twoim starym to się nie da grać!
Spotyka się dwóch ateistów. Jeden pyta się drugiego:
– Co tam u ciebie?
– Byłem w kościele.
– I co? Jak tam było?
– Jedno wielkie oszustwo!!! Wszyscy śpiewają, wszyscy robią zrzutkę, A PIJE TYLKO JEDEN!!!
Po długich namowach, prośbach i groźbach mąż wreszcie kupił swojej żonie piękne futro. Ona gładzi je zachwycona i mówi:
– Żal mi tylko tego biednego stworzenia, które dla mojej przyjemności zostało obdarte ze skóry…
– Dziękuję kochanie, że pomyślałaś wreszcie o mnie… – wzdycha mąż.
Żona mówi do męża:
– Ale Ty jesteś pierdoła…
– Jesteś taki pierdoła, ze większego na świecie nie ma…
– Wszystko, za co byś się nie wziął, zaraz chrzanisz.
– Gdybyś wystartował w konkursie na największego pierdołę, zająłbyś drugie miejsce!
– Dlaczego drugie?
– Bo taka jesteś pierdoła!
Małżonkowie wpadają na dworzec kolejowy, co sił biegną na peron, niestety, za późno. Mąż odwraca się do żony i krzyczy:
– Gdybyś się tak nie guzdrała, to byśmy zdążyli!
– Gdybyś mnie tak nie poganiał, to byśmy krócej czekali na następny!