– Na początek proponuję pani 10 milionów plus premia – mówi prezes do nowo przyjmowanej sekretarki, po czym dodaje, lustrując ją wzrokiem: – Choć, hmmm, z przyjemnością dałbym pani dwanaście…
Na to sekretarka:
– Z przyjemnością, panie prezesie, to ja biorę dwadzieścia!
Wykład z zoologii. Jak zwykle w pierwszych rzędach panie w ostatnich panowie. Profesor wygłasza tezę:
– Szanowni państwo, należy bowiem zauważyć, iż byk może mieć do 50 stosunków dziennie.
Z pierwszych rzędów unosi się ręka:
– Czy mógłby Pan profesor powtórzyć tak, by ostatnie rzędy słyszały?
Profesor powtarza. Z ostatnich rzędów podnosi się ręka:
– Panie profesorze, a te 50 razy to z jedną krową czy z wieloma?
– Oczywiście, że z wieloma!
Z ostatnich rzędów podnosi się ręka:
– Czy mógłby pan profesor powtórzyć tak, by pierwsze rzędy zrozumiały?
Na jednym z egzaminów pułkownik pyta żołnierza:
– Podchorąży, ilo lita jest lufa?
Na to podchorąży:
– Jednolita.
– Zaliczone!
Spotyka się dwóch kolegów:
– Gdzie pracujesz?
– W odlewni.
– Co tam robisz?
– Tajemnica wojskowa.
– A ile ci płacą?
– Dziesięć złotych od bomby, dwa od granatu.
Co powinien zrobić żołnierz, będąc w składzie amunicji, kiedy wybuchnie pożar?
– Powinien wylecieć w powietrze!