Komentator sportowy nadaje relację z zawodów w piciu napoju narodowego.
– Proszę państwa na scenę wychodzi zawodnik francuski, będzie pił wino szklankami. I pierwsza, druga, …, piąta i złamał się, złamał się zawodnik francuski.
– Ale teraz na scenę wchodzi zawodnik polski, będzie pił „Żytnią” butelkami, no i pierwsza, druga, …, dziesiąta i złamał się, złamał się zawodnik polski.
– Ale już na scenę wychodzi główny faworyt zawodnik rosyjski, będzie pił bimber czerpakiem z wiadra. No i pierwszy czerpak, drugi, …, piętnasty i złamał się, złamał się czerpak. Zawodnik rosyjski będzie pił bimber prosto z wiadra.
Jest Rusek, Niemiec i Polak na bezludnej wyspie.
Nagle Rusek złowił złotą rybkę, no to rybka mówi jak mnie wypuścicie to spełnię każdemu po jednym życzeniu, wszyscy się zgodzili.
Rusek:
-Chcę wrócić do domu!!!
Niemiec:
-Chcę wrócić do domu!!!
A Polak:
-Trochę tu nudno, niech wrócą moi koledzy!
Diabeł złapał Anglika,Francuza,Niemca i Polaka. Zaciągnął ich na bezdenną przepaść i mówi do Anglika:
– Skacz!
– Nie skoczę!
– Gentelmen skoczyłby!
Anglik skoczył. Nad przepaścią staje Francuz i diabeł go kusi:
– Skacz!
– Nie skoczę!
– Gentelmen skoczyłby!
– Nie skoczę!
– Ale teraz jest taka moda!
I Francuz skoczył. Nad przepaścią staje Niemiec i diabeł znów kusi:
– Skacz!
– Nie skoczę!
– Gentelmen skoczyłby!
– Nie skoczę!
– Ale teraz jest taka moda!
– Nie skoczę!
– To rozkaz!
Więc i Niemiec skoczył. Wreszcie, nad przepaścią staje Polak i diabeł kusi:
– Skacz!
– Nie skoczę!
– Gentelmen skoczyłby!
– Nie skoczę!
– Ale teraz jest taka moda!
– Nie skoczę!
– To rozkaz!
– Nie skoczę!
– A, to sobie nie skacz!
Polak skoczył.
Policjant chwali się narzeczonej:
– A poza tym czytam bardzo dużo książek.
– Naprawdę? Czytałeś Norwida?
– Nie. A kto to napisał?
Lecą Jelcyn z Clintonem samolotem, na misje dyplomatyczną na Jałtę…
Lecą nad USA i Jelcyn mówi:
– Ehhh Bill, wy to taki bogaty kraj!
– Dlaczego tak uważasz Borys?
– Tyle drapaczy chmur, tyle drapaczy chmur.
Lecą, lecą, lecą…
Lecą nad Rosją i Clinton mówi:
– Ehhh Borys, Ty mi mówisz, że my to bogaty kraj. Wy to dopiero bogaty kraj!
– My, dlaczego tak sądzisz???
– Tyle teleskopów, tyl…
– Nie, nie – to nie teleskopy, to nasi chłopcy z gwinta walą.