www.Zarty.eu

najlepsze żarty, kawały i dowcipy w sieci

Mam już 16 lat…

– Mamusiu, mam już 16 lat, czy mogę zacząć nosić stanik?
– Nie zawracaj mi teraz głowy Jasiu!

Nauczycielka pyta się…

Jasiu spóźnia się pół godziny na lekcję języka polskiego. Nauczycielka pyta się go:
– Jasiu, dlaczego się spóźniłeś?
– Bo napadł na mnie groźny bandyta z pistoletem w ręce!
– To straszne! – mówi nauczycielka – I co było potem ?
– Potem zabrał mi zeszyt z zadaniem domowym!

Katechetka pyta się…

Katechetka pyta się Jasia:
– Jasiu, kiedy Adam i Ewa byli w raju?
– Jesienią.
– A dlaczego akurat jesienią? – pyta zdziwiona katechetka.
– Bo wtedy dojrzewają jabłka.

Jasiu, wymień czterech…

– Jasiu, wymień czterech naszych największych polityków.
– Wałęsa, Kuroń, Mazowiecki i… Havel.
– Jasiu, Havel to przecież Czech!
– Nie, czterech!!

Musiałem ojcu pomagać…

Nauczycielka pyta Krzysia:
– Zrobiłeś zadanie?
– Proszę pani, mamusia zachorowała i musiałem wszystko w domu robić…
– Siadaj, dwója! A ty Witku, zrobiłeś zadanie?
– Ja proszę pani musiałem ojcu pomagać w polu…
– Siadaj, dwója! A ty Jasiu, zrobiłeś zadanie?
– Jakie zadanie, proszę pani, mój brat wyszedł z więzienia, taka balanga była, że szkoda gadać!
– Ty mnie tutaj swoim bratem nie strasz! Siadaj, trója.

Zgłasza się Małgosia…

Pani w szkole zorganizowała taką zabawę. Polegała na tym, że pani powie jakiś cytat a to dziecko, które odgadnie nie przychodzi następnego dnia do szkoły. Zaczęła się zabawa i pani mówi:
– I have a dream.
Zgłasza się Małgosia i dumnie mówi, że to był Martin Luter King, bo ona jest żydówką i wie takie rzeczy odpowiedz była poprawna zatem Małgosia jutro ma wolne. Następnie padł taki cytat:
– Ich bin ein Berliner
Zgłasza się Grzesio i mówi że to wypowiedział Kennedy, bo on wie takie rzeczy bo jest Żydem. Mały Jasio też się zgłaszał, ale byli szybsi od niego. W końcu Jasio nie wytrzymał i mówi:
– Żydzi do gazu.
W klasie cisza, a pani pyta się:
– Kto to powiedział, a Jasio wstaje i kieruje się do wyjścia i mówi:
– Adolf Hitler i do zobaczenia pojutrze

Ziemia się kręci…

Jasiu pyta ojca:
– Tato, a właściwie dlaczego ziemia się kręci?
– A czy ty czasem nie widziałeś mojego koniaku?

Zdenerwowana matka…

Zdenerwowana matka pisze do nauczycielki:
– „Bardzo prosimy już nigdy więcej nie bić Jasia! Bo to słabe, dobre, biedne dziecko. My sami nigdy go nie bijemy. Chyba, że w obronie własnej…”

Na lekcji religii…

Na lekcji religii ksiądz wychwala dobroć Boską.
– Jeśli np. któryś ze zmysłów człowieka szwankuje, to dobry Bóg dba o to, żeby inne zmysły były bardziej udoskonalone. Np: ślepiec ma bardziej wyczulony dotyk i słuch. Może któreś z was, drogie dzieci, poda mi inny przykład? Zgłasza się Jaś i mówi:
– Mój wujek ma krótszą prawą nogę, ale za to jego lewa noga jest dłuższa.

Stoi Jaś na ulicy…

Stoi Jaś na ulicy i woła:
– Znalazłem, znalazłem, znalazłem!
Podchodzi starszy pan i pyta Jasia:
– Co znalazłeś?
– Da mi pan złotówkę, to panu powiem – odpowiada Jaś.
Starszy pan daje mu złotówkę i pyta:
– No i co znalazłeś?
– Da pan jeszcze jedną, to panu powiem.
Starszy pan dał się namówić i Jaś dostał drugą złotówkę. Pan go dopytuje:
– No i co znalazłeś?
– Znalazłem głupiego, co mi dał złotego!