www.Zarty.eu

najlepsze żarty, kawały i dowcipy w sieci

Zaczęło działać…

Dwóch policjantów na patrolu obserwuje turystę jedzącego jabłka. Patrzą i zastanawiają się dlaczego tamten wkłada ogryzki do kieszeni. Zniecierpliwieni podchodzą i pytają:
– „Dlaczego chowa pan te ogryzki?”
– „Wiecie panowie policjanci: jak mi się nudzi to wydłubuje pestki z ogryzek, zjadam je i jestem mądrzejszy.”
Policjanci jako że są tępi i głupi postanowili odkupić od turysty wszystkie ogryzki.
– „Sprzeda nam pan te ogryzki?” – pytają.
– „To będzie kosztowało dużo hajsu”- odparł.
– „Damy panu po 50 zł, może być?”
– „ZGODA!” – odparł turysta.
Po dokonaniu transakcji policjanci zaczęli zajadać pestki… Nagle jeden mówi:
– „qrfa Roman za te 100 złotych to 100kg jabłek byśmy mieli…”
Na to turysta:
– „Panowie, zaczęło działać!!!”

Policjant z psem…

Idzie policjant z psem, a z naprzeciwka jakiś pijaczek:
– Co to za świnie prowadzisz na smyczy???
– To nie świnia, to pies – poprawia policjant.
– Nnnie do ciebie mówię…

Nie tą pałę…

Idzie policjant się odlać. Po jakimś czasie wychodzi z krzaków cały osikany.
– Co się stało? – pyta się kumpel.
– Wyjąłem nie tą pałę.

Trzy żony…

Trzy żony policjantów spierają się, który z ich mężów jest głupszy.
– Mój raz przejechał skrzyżowanie na czerwonym świetle i sam sobie wlepił mandat – mówi jedna
– Mój zgubił kluczyki od auta, otworzył go śrubokrętem i sam się aresztował, za włamanie – mówi druga
– A mój przeskoczył ladę w Peweksie i poprosił o Azyl

Facet spotyka…

Facet spotyka kolegę policjanta na ulicy.
– Cześć, co robisz?
– Niosę piwo dla komendanta.
– A po co ci te drzwi?
– Kazał przynieść coś do otwierania.

W księgarni…

W księgarni zomowiec prosi o coś lekkiego do czytania.
– No… (zastanawia się sprzedawca) – Mamy „W pustyni i w puszczy”…
– Dobra. Wezmę „W puszczy”.

Egzamin w…

Egzamin w Wyższej szkole policyjnej w Warszawie:
– Jakiego koloru jest biały maluch?
Policjant (kandydat) nie wie.
– No niech pan pomyśli, jakiego koloru jest biały maluch.
Po kilku minutach policjant się uśmiecha i mówi:
– Biały!!!
– Bardzo dobrze, widać, że się Pan dużo uczył, a teraz drugie pytanie: Ile drzwi ma dwudrzwiowy samochód ?
Policjant myśli, myśli, myśli, i woła uradowany :
– Biały!!!

W pewnym szpitalu…

W pewnym szpitalu urodziło się dziecko i kiedy je klepnięto zamiast beknąć powiedziało e=mc2. Zwołano więc konsylium i ustalono, że wytnie się mu połowę mózgu, bo jest za mądry. Lekarze po operacji znowu klepnęli dziecko, ale usłyszeli: ciało zanurzone w wodzie traci… Zwołali trzecie konsylium i długo się zastanawiali aż w końcu – a ch*j – powiedział jeden z lekarzy – wytniemy wszystko co zostało. Po operacji znowu klepnęli i usłyszeli: dokumenciki proszę :))

Nie rozumieją…

– Niektórzy z was używają słów których nie rozumieją i potem ludzie się z nas śmieją, a o policji wciąż krążą dowcipy – mówi komisarz na odprawie.
– Czy to alibi do mnie? – pyta jeden z podwładnych.

Prokurator przesłuchuje…

Prokurator przesłuchuje policjanta, który uciekającego złodzieja ranił w nogę:
– Dlaczego nie użył pan broni z ostrą amunicją, tylko strzelał do uciekającego z łuku?
– Był środek nocy, nie chciałem nikogo zbudzić!