Facet na rozmowie…
Facet na rozmowie o pracę:
– Gdzie Pan wcześniej pracował?
– Służyłem w armii. Byłem w marines.
– Uczestniczył Pan w jakimś konflikcie wojskowym?
– Owszem. Byłem dwa lata w Wietnamie i tam zdarzył mi się mały wypadek…
– To znaczy?
– Granat urwał mi jaja.
– W porządku. Zatrudniam Pana. Proszę przyjść w poniedziałek na 10:00 do pracy. Pana stanowisko będzie już gotowe.
– Na 10:00? Tak późno? Wie Pan, nie chcę być faworyzowany ze względu na moje kalectwo. Inni też pracują od 10:00?
– Wie Pan, w zasadzie zaczynamy pracę, od 07:00, ale przez pierwsze trzy godziny drapiemy się tylko po jajach i zastanawiamy od czego by tu zacząć…
Polecane żarty i dowcipy:
- Kierownik sklepu wzywa do siebie… : Kierownik sklepu wzywa do siebie sprzedawczynię (oczywiście blondynkę), która spóźniła się dwie godziny do pracy. – Proszę się nie gniewać – tłumaczy się blondynka – ale jestem w ciąży! – Naprawdę? Od kiedy? – No… Będą już jakieś dwie godziny…
- Zajączek złowił złotą rybkę… : Pewnego dnia zajączek złowił złotą rybkę. Rybka, jak to złote rybki mają w zwyczaju rzekła: – Zajączku wypuść mnie to spełnię trzy twoje życzenia! – Dobrze – odpowiada zajączek – wypuszczę cię ale, jak spełnisz trzy pierwsze życzenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego. – No co ty, zajączku! Chcesz oddać swoje życzenia misiowi?!!! Rybka nie
- Nauczycielka pyta… : Nauczycielka pyta ucznia: – Jasiu, dlaczego napisałeś, że odległość geograficzna to rzecz względna? – Bo kiedyś najbliższa droga do polskiego parlamentu wiodła przez Moskwę, a teraz wiedzie przez Częstochowę.
- W pewnym mieście… : W pewnym mieście powstał sklep, w którym każda kobieta mogła sobie kupić męża. Miał sześć pięter, a jakość facetów rosła wraz z każdym piętrem. Był tylko jeden haczyk: jak już kobieta weszła na wyższe piętro, nie mogła zejść niżej, chyba że prosto do wyjścia bez możliwości powrotu. Wchodzi więc tam pewna babka poważnie zainteresowana kupnem męża. Na
- Mówi do pacjenta… : Doktor mówi do pacjenta: – No no, jest pan zdrowy jak byk! Wszystkie wyniki w porządku! Z seksem też pan chyba nie ma problemów? – Cóż, tak ze trzy razy w tygodniu to sobie dogodzę. – Trzy razy w tygodniu? Z pana kondycją to i trzy razy dziennie można by było. – Niby tak, ale pan doktor wie, jaki
- Nowszy artykuł: Rozmawia dwóch mnichów…
- Starszy artykuł: Pani przedszkolanka…