Sierżant pyta rekruta…
Sierżant pyta rekruta:
– Słyszałem, że lubicie muzykę? A co najbardziej?
– Melduję, że najbardziej lubię sygnały na posiłki!
Sierżant pyta rekruta:
– Słyszałem, że lubicie muzykę? A co najbardziej?
– Melduję, że najbardziej lubię sygnały na posiłki!
Co ma żołnierz pod łóżkiem?
– Żołnierz ma pod łóżkiem sprzątać!
Synek prosi tatusia, który jest sierżantem w wojsku:
– Tatusiu, zrób żeby słoniki jeszcze pobiegały.
– Ależ synku, słoniki są bardzo zmęczone.
– Ale ja cię proszę tatusiu.
– Ale synku słoniki już ledwo żyją!
– Ale ja cię na prawdę mocno proszę. Już ostatni raz. Niech słoniki znowu zaczną biegać.
– No dobra ale ostatni raz. Kompania! Baczność! Maski włóż! Dodatkowe cztery okrążenia!
Z pamiętnika żołnierza:
– Poniedziałek. Idziemy na ćwiczenia. Spotkaliśmy dziewczynę, to ją w krzaki! To był dobry dzień…
– Wtorek. Idziemy na ćwiczenia. Spotkaliśmy chłopaka, to go w krzaki! To był dobry dzień…
– Środa. Dostałem przepustkę, idę na piwo. Spotkali mnie żołnierze idący na ćwiczenia. To był zły dzień…
Co żołnierz je?
Żołnierz je obrońcą ojczyzny.
Spotyka się dwóch kolegów:
– Gdzie pracujesz?
– W odlewni.
– Co tam robisz?
– Tajemnica wojskowa.
– A ile ci płacą?
– Dziesięć złotych od bomby, dwa od granatu.
Co powinien zrobić żołnierz, będąc w składzie amunicji, kiedy wybuchnie pożar?
– Powinien wylecieć w powietrze!
Dowódca kompani wzywa kaprala:
– Słuchajcie, Kazikowi trzeba delikatnie powiedzieć o śmierci ojca.
– Tak jest. Rozkaz.
– Kompania zbiórka! – woła kapral. Kto ma ojca wystąp!… A ty Kazik gdzie się pchasz baranie.
W wojsku sierżant mówi do rekruta:
– Pamiętajcie, że to jest wojsko i na każde pytanie trzeba odpowiadać „Tak jest panie sierżancie!”. Zrozumiano?
– Tak jest panie sierżancie!
– No więc jak się nazywacie? Kowalski?
– Tak jest panie sierżancie! Kowalski!
– Ile macie lat? 21?
– Tak jest panie sierżancie! 21!
– Skąd jesteście? Z Warszawy?
– Tak jest panie sierżancie! Z Krakowa!
Komisja wojskowa.
– Do jakiej formacji chcielibyście wstąpić?
– Do marynarki.
– A pływać umiecie?
– Co, okrętów nie macie?!